Czas leci jak.... no leci poprostu i jak mogliście zauważyć na blogu nastąpiła "mała" nieobecnosć.
Obiecuję poprawę, a póki co zapraszam do polubienia mojego profilu na fejsbuku:
STYLISTKA JOANNA OPARCIK
a także do odwiedzenia mojej strony:
JOANNA OPARCIK - OSOBISTA STYLISTKA
to tyle narazie, ale już niedługo nowy post na blogu, do zobaczenia !
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą hm. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 4 października 2011
piątek, 4 lutego 2011
Limitowana kolekcja H&M LATO 2011
Pewnie już słyszeliście o letniej limitowance H&M, któa ma być niejako kontynuacją Garden Collection z tamtego roku. Otóż w tym marka przygotowała dla nas bardzo zwiewną i bardzo białą kolekcję. A wszystko w duchu świadomego biznesu, fair trade i bawełny organicznej. Ładniutkie.
Kilka, które bardziej mi się podobają:
czwartek, 13 stycznia 2011
Wiosna w H&M...Lutym
Kontynuując myśl globalnej mody i fast fashion - na prasowych stronach H&M już wiosna.
Kilka perełek (i kilka wpadek, ale przeciez dziś nie o tym), choć jak co roku, wiekszość zapewnie dostępna tylko w sklepach z działem Trend ( fenks gad, że w Krakowie jest XD). Ołówek w dłoń!
Różowe, koronkowe szorty plus taka sama góra zbytnio trącą słynnym zestawem Chloe, ale marce H&M, która istnieje dzięki kopiom chyba to jakoś wybacze.
Paskowany strój - świetnie będzie wyglądał jako body. Dodaj męską marynarkę i w drogę.
Ostatnia, składana torba jest z działu męskiego i tu uwaga do kobiet - jeśli jeszcze dotąd nie odkryłyście tego działu to polecam, wiele świetnych toreb, koszul, swetrów i dodatków.
PS. Kolejne elementy z kolekcji wiosennej niedługo...keep in touch!
zdj. hm.com
czwartek, 6 stycznia 2011
Spoglądając na wiosnę
Choć temperatura za oknem na to nie wskazuje to jednak do wiosny jest juz bliżej niz dalej. Tym bardziej, że podobno w sobote ma być 10 stopni! ( plus, aby nie było niedomówień )
A więc spoglądając na wiosne powoli wyobrażam sobie co mogłabym założyć.
Szcególnie pociągająco wyglądają te wszystkie odcienie koralu.
Top T by Alexander Wang, Spodnie 3.1 Philip Lim, Sweter Opening Ceremony, Buty YSL, Bransoletki H&M i Sabrina Dehoff, Pierścionki H&M, Torebka Milly, Turban Missoni
piątek, 26 listopada 2010
Plotki Plotki - Tom Ford dla H&M ??!!
Zdjęcie z Vogue US, do artykułu o come backu Toma Forda
Nie opadły jeszcze emocje po premierze kolekcji Lanvin x H&M, a już świat mody obiegły informacje na temat przyszłorocznej współpracy. A mówi się o twórcy seksownego szyku, erotycznego sukcesu marki Gucci, przyjacielu naczelnej paryskiego Vogue'a Carine Rotfeld, najbardziej męskim z niedostępnych dla kobiet mężczyzn - Tomie Fordzie.
Gdyby to była prawda na pewno możemy się spodziewać doskonale skrojonych damskich smokingów, garniturów a jednocześnie seksownych sukienek i ogólnie stylu high glamour.
Z drugiej strony od lat śnię o kolaboracji z marką taką jak Missoni albo Marni. A kogo wy widzelibyście jako autora nowej kolekcji limitowanej na rok 2011?
środa, 24 listopada 2010
Lanvin dla H&M w Krakowie cz. 2
materiały prasowe H&M
Jak obiecałam maly update. Złamałam się i zmierzyłam dwie sukienki, tę fioletowo-czarną, na jedno ramie, którą widać powyżej i czarną, z dwoma nieregularnymi bufkami.
Obie ze 100% jedwabiu, obie boskie. Teraz chyba troche żałuję. Ale tylko ich. No nic - na pocieszenie mam szminkę w ślicznym opakowaniu i torbę na zakupy, która dodatkowo wspomaga UNICEF. Przyjemne z pożytecznym - moda i dobroczynność. Pierwsza na świecie terapia zakupowa dla duszy i ciała.
pics by me ;)
wtorek, 23 listopada 2010
Lanvin dla H&M w Krakowie
Zniechęcona mrożącymi krew w żyłach relacjami z innych krajów (nożownik w Nowym Jorku, całonocna kolejka w śnieżycy w Vancouver itd., itp.)zrezygnowałam z uderzenia na H&M wcześnie rano. Jak się okazało słusznie. Kiedy dotarłam tam sporo po 13 prawie wszystko jeszcze było.
Owszem nie było żółtych sukienek, z różowych zostało tylko trzy-cztery sztuki i brakowało trochę dodatków - ale jak na 5 godzin po otwarciu - sukces, a raczej klapa patrząc od strony H&M.
Z relacji osób, które były wcześniej ( Monia, Kasia pozdrawiam ^_^ ) było elegancko - barierki, poczęstunek, dzielenie na grupy. Tak się powinno robić zakupy. Być może gdybym wiedziała o tym, to zamiast gotując się na horror, jaki pamiętam z limitowanej kolekcji Comme Des Garcones, nastawiłabym się pozytywnie i dotarła na ul. Pawią.
Zdołałam jednak zrobić kilka niezłych zdjęć. Ubrania SA-ów były urocze: faceci mieli t-shirty z nadrukowaną muchą i w tym samym miejscu przypiętą nieco mneijszą prawdziwą. Dziewczyny białe podkoszulki z bordowym kotylionem Lanvin. Hmm ciekawe ile z tych rzeczy trafiło w ręce prawdziwych fashionistów, a ile w profesjonalnych sprzedawców allegro / ebuy
PS. Dzięki pomocy nieocenionej Kasi z KD Closet zdobyłam także piękną szminkę o kremowym wykończeniu.
Pomoc była o tyle nieoceniona, że to kosmetyki były prawdziwym hitem kolekcji (ok, do spółki z t-shirtami ) Jednak, jako że zasługuje na dobre zdjęcia - o tym jutro ;)
all pics by me ;)
sobota, 20 listopada 2010
Gorączka złota
A raczej powinnam napisać gorączka różowego plastiku. Właśnie z takiego materiału stworzono biżuterię z naprawdę oczekiwanej kolekcji Lanvin dla H&M.
Już sobie wyobrażam te krwiożercze tłumy walczące zajadle o najmniejszy skrawek Lanvinowskiej chwały, spływającej z ciuchów Elbaza. Wielogodzinne stanie w kolejce, czasem wręcz doprowadzone do absurdu nocowania pod sklepowymi witrynami, nie straszne prawdziwym fashionistom.
Albo chciwym (bądź obrotnym - zalezy jak na to spojrzeć), którzy zasilą tanimi ciuchami zdolnego projektanta, nowe aukcje Allegro.
Jednak jak się dziwić takim zapasom skoro widmo żenującego stania w kolejce jest niczym wobec poczucia wyjątkowości, ustrzelenia chiuchów z serii limitowanej. Przedsionek luksusu za cenę kilkakrotnie niższą.
Co ciekawe ta sama choroba dotknęła poprzedniej nocy wielu celebrytów i, o zgrozo, uznanych projektantów i modowych dziennikarzy. Wszystko wydarzyło się podczas zamkniętego pokazu mody kolekcji Lanvin x H&M, a przede wszystkim podczas wyprzedaży tej kolekcji po pokazie. Pomimo tego, że każdego z gości było stać na orginały od Elbaza, a nie ich marne, poliestrowe kopie, nawet oni nie unikneli plastikowej gorączki. Przepychania, bieganie w gorączkowym zamieszaniu, wyrywania sobie sztuk odzieży - to wszystko zostało opisane i zfotografowane.
Jednak wydaje się, że nawet insidersi nie czują poczucia obciachu w takich sytuacjach jeśli tylko sa one osłodzone wartościową, w ich mniemaniu, zdobyczą.
Wszyscy w końcu jestesmy tylko ludźmi. Merci, Mr Elbaz.
Dodatkową ciekawostką jest to, że na wybiegu pokazały się zarówno najważniejsze modelki jak i owi celebryci, dumnie obnoszący się, nieco ulepszonymi wersjami tego co w Polsce dostaniemy już we wtorek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































