JOANNA OPARCIK - STYLISTKA

ZAPRASZAM DO POLUBIENIA MOJEJ STRONY - TWOJA STYLISTKA
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celine. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Celine. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 lipca 2011

Torebki The Row


Mary-Kate and Ashley Olsen maja ostatnio pełne ręce roboty - nie tylko uruchomiły właśnie platformę Style Mint, ale równiez wciąż intensywnie pracuja nad kolejnymi etapami rozwoju swojej ekskluzywnej marki The Row.

The Row od pierwszej chwili przykuło mają uwagę - może nie ma tu nic odkrywczego, a ceny sa zawrotnie wysokie, ale jakość materiałów, a przede wszystkim podejście jakie siostry prezentują - skupienie sie na idealnym kroju, prostocie ocierającej się o skrajny i surowy minimalizm - sprawia, że zakochałam się w tych rzeczach.


Teraz przyszedł czas na torebki - kilka z nich wygląda znajomo? Nic dziwnego - największa jest wzorowana na vintage Fendi, którą swojego czasu Ashley wszędzie ze sobą nosiła. Worek - toż to prawie torba Alexandra Wanga. Kopertówka - istne Celine SS 11.

Tak czy inaczej - kolekcja jest czysta, spójna i na pewno znajdzie licznych nabywców.



czwartek, 10 lutego 2011

Filmowe inspiracje - The curve of forgotten things



Film (chyba krótkometrażowy), który dopiero ujrzy światło dzienne, ale screenshoty są już dostępne. Tak samo jak zdjęcia z planu. 

Szczerze to nie mam pojęcia o czym jest ten film, a jestem za leniwa żeby się w to wgłębiać. Ale - dla mnie wystarczy, że stylizacja jest ś-w-i-e-t-n-a, przynajmniej jeśli chodzi o postać graną przez młodziutką Elle Fanning. 








Elle mogliśmy juz poznać dzięki jej przełomowej roli w najnowszym filmie Coppoli pt."Somewhere". 
Coppoli córki - Sofii, żeby nie było watpliwości.
"Somewhere" na polskich ekranach już 26 lutego, także miejcie oczy szeroko otwarte.

Tymczasem film, który jest dla mnei dziś inspiracją to "The curve of forgotten things". Tytuł ciekawy, to fakt. 
Dla Elle wybrano całą gamę wspaniałych kreacji o minimalistycznym "feelingu" przełamanym nutką retro. 
Doskonale współgra to wszystko z miękkim i ciepłym światłem, sprawiającym wrażenie lekko wypłowiałego.

Jednak taka dbałość o poziom estetyczny nie dziwi, jeśli spojrzy sie na zdjęcie reżyseria ^_^


zdj. elle-fanning.net, tfs.com

piątek, 4 lutego 2011

Limitowana kolekcja H&M LATO 2011



Pewnie już słyszeliście o letniej limitowance H&M, któa ma być niejako kontynuacją Garden Collection z tamtego roku. Otóż w tym marka przygotowała dla nas bardzo zwiewną i bardzo białą kolekcję. A wszystko w duchu świadomego biznesu, fair trade i bawełny organicznej. Ładniutkie.


Kilka, które bardziej mi się podobają:




środa, 19 stycznia 2011

wtorek, 11 stycznia 2011

2011 Trend raport - Szerokie spodnie


Z każdym nadejściem nowego sezonu wciąż na nowo pojawia się ta sama dyskusja - wąskie czy szerokie? 
I nie chodzi tu bynajmniej o szerokość ramiączek stanika. 
Dyskusja zawsze, ale to zawsze dotyczy jednego - szerokości nogawek.

Dodatkowo, jesli opowiemy się za linią szeroką, dochodzi dylemat - całkiem szerokie, marynarskie czy subtelniejsze - delikatnie  rozszerzające się od pewnego momentu (i znowu - od którego momentu?)
Jednak na wiosnę 2011 projektanci dali dość jasny przekaz - szerokie jest  w modzie.

Ja już uzupełniam moją spring listę o tę pozycję. A wy?




Prawdziwa "szerokonogawkowa" ekstravaganza w pokazie mojego ukochanego domu mody Celine.


zdj. style.com, tfs.com, film: kanał fatalefashion via you tube

czwartek, 2 grudnia 2010

Juergen Teller - mistrz świetlnych refleksów

Kocham fotografie Tellera - jest w nich prostota, luz, zabawa, ale również jakaś melancholia i zaskoczenie. Coś niegrzecznego, poczucie, że trochę podglądamy jego bohaterów. Bohaterów, którzy wydają się zadziwiająco zwyczajni, a czasem nawet wulgarnie pospolici. 
I to niezależnie czy przed obiektywem znajdzie się Kate Moss czy dwudziestolatek z przedmieść Manchesteru.

Choć nie zawsze jego zdjęcia w pełni zachwycają, to z biegiem lat wypracował własny, wyrazisty styl, który nie sposób pomylić ze stylem innego fotografa. Dlatego oglądając najnowsze reklamy Celine, Marca Jacobsa czy perfum Bang - odrazu wiemy kto je wykonał.



zdj.: tfs.com, nylon.com, style.com

sobota, 27 listopada 2010

Marki, które kocham: CELINE

Celine by Juergen Teller

Piękny, luksusowy (a to za sprawą doskonałych tkanin) minimalizm. Nie jedynie proste, gładkie ubrania.
Od wielu lat Celine proponuje nam ubrania na najwyższym poziomie, ale dopiero kiedy Phoebe Philo objęła stanowisko głównego projektanta francuskiego domu mody. 
Niewielu wie, że marka założona w 1945 roku przez Celine Vipiana, początkowo była firmą produkującą buciki dziecięce. Z biegiem lat zmieniła swój profil na damskie ciuchy i akcesoria.

Time line marki wyglądał następująco: w 1997 stanowisko projektanta zajął nie kto inny a Michael Kors, a dobra passa brandu trwała aż do 2004 roku. Po Korsie na tym stanowisku pojawiło się kilka osób, których projekty jednak nie zachwyciły ani krytyków ani oddanych fanów marki. Ten stan trwał do 2008 roku, kiedy na polu bitwy pojawila się Phebe Philo właśnie. Szerszej publiczności znana jako twórczyni sukcesu marki Chloe.
style.com
style.com

Estetyka marki, w tym momenecie, jedynie delikatnie nawiązuje do tego glamouru, który tworzył Kors. Została jednak entuzjastycznie przyjęta zarówno przez rozkapryszonych recenzentów jak i miliony kobiet na całym świecie. 
Kluczem do sukcesu jest zapewne fakt, że Phebe Philo nie tworzy strojów dla kobiet chcących się przypodobać mężczyznom. 
Kobieta Celine jest bardzo paryska, nonszalancka i ubiera się dla siebie (względnie dla innych eleganckich kobiet). Jest subtelna - jeśli nawet pokazuje dużo ciała jest to dalej w najwyższym guście. 
tfs.com
tfs.com