JOANNA OPARCIK - STYLISTKA

ZAPRASZAM DO POLUBIENIA MOJEJ STRONY - TWOJA STYLISTKA
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karl Lagerfeld. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karl Lagerfeld. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 kwietnia 2011

Monika "Jac" Jagaciak podbija świat mody


Objawienie ostatnich kilku sezonów - 2010/2011 rok to jej rok. Choć wciąż jest bardzo młoda, zachwyca wyjątkową dojrzałością, zdolnościami do niemal nieograniczonej metamorfozy.

Bardzo plastyczna - jej buzia może być zarówno słodziutka, jak i wyrachowana.




wtorek, 28 grudnia 2010

Żegnamy Stare, Witamy Nowe


Tak oto nadszedł w końcu ten okres kiedy juz bliżej nowego niż starego. Nowy Rok 2011 zbliża sie nieubłagalnie.
Zapewne wypadałoby zrobić jakies fashion podsumowanie hitów i kitów tego roku. Niestety - myslami jestem już w Hamburgu/Lubece, więc póki co tylko jeden news.

Natasha Poly w końcu pokazała się z nowym kolorem włosów w sesji zdjęciowej dla V Magazine ( w obiektywie Williego Vanderperre ). Czy pomoże to jeszcze bardziej jej karierze? Will see, jak mówią nasi rodacy pracujący w fabrykach Londynu i okolic. Jedno trzeba przyznać - to się nazywa noworoczna zmiana ( tak, dla mnie to ważniejsza informacja niż reklama Lagerfelda dla Volkswagena )


DO ZOBACZENIA PO NOWYM ROKU !

zdj. fgr.com, tfs.com

piątek, 10 grudnia 2010

Pre fall 2011 - post zbiorczy


Choroba rozłożyła mnie na całego, a tymczasem pokazy pre-fall 2011 w pełni. Zatem bez zbędnych słów zobaczmy co tam nowego pokazali nam najlepsi projektanci. Oczywiście jest to wybór subiektywny - z pośród pokazanych dotąd wybrałam te, które szczególnie przykuły moją uwagę.

BCBG MAX AZARIA - zwiewne sukienki. Ale też te bardziej pasujące do stylo office/work. W kolorach mocnych, ale juz jesiennych.

Diane von Furstenberg - zestawy mono w zdecydowanych kolorach. Inspiracja latami 70. Zmodyfikowane wrap dress. Wyjątkowa konsekwencja.

Doo.Ri - uwielbiam ten gotycki romantyzm, jaki od kilku już sezonów proponuje Doo-Ri Chung. Styl jak dla smutnej dziewczyny, pracującej w biurze w Londynie lat 20.


Donna Karan - jak dotąd moja prawie ( ;) ) ulubiona kolekcja. Miękkie dzianiny w kolorach ziemi. Oczywiście wszystko to już kiedys pokazywała, ale jeśli robi się to z taką klasą - nie ma w tym nic złego. Kilka lat temu jej nie doceniałam, teraz wyraźnie się to zmieniło. 
Nie mówiąc juz o wspaniałej srebrenej sukni z kokardą.

Michael Kors - bardzo amerykańska, komercyjna kolekcja. Co nie znaczy, że zła. To jest po prostu to, w czym Kors jest najlepszy. Kilka wizerunków wygląda jakby żywcem wyciągniętych z szafy Jackie O. Styl jak na poźno wakacyjny rejs po jeziorze, ale też z lekkim twistem. Kilka ciekawych sukienek ze skórzanymi elementami. 
Jackie widocznie zaszalała.


Pringle of Scotland - zachwyciły mnie bardzo wysokie kołnieże. Dobra miejsca kolekcja w neutralnych kolorach z ciemnymi, szmaragdowymi akcentami. Kroje architektoniczne, raczej nie dopasowane jeśli chodzi o góry. Silne i kobiece, w żadnym razie nie dziewczęce.


Oscar de la Renta - kolejna typowa dla de la Renty kolekcja, bardzo kobieca, wariacje na temat lat 50/60. Idealna na wielkie wyjścia czy mniejsze kolacje. Raczej nic z tego nie założymy do biura. Tylko kto chciałby ryzykować zniszczenie takich strojów w biurze? Zbyt wiele dziurkaczy wokoło.


Zero+Maria Cornejo - mój ZDECYDOWANY FAWORYT. Piękna kolekcja, inspirowana etnicznymi elementami Azji. Spokojne kolory, ciekawe nadruki. Każdą z nich natychmiast bym zaadaptowała i już nigdy nie oddała.



A dodatkowo - CHANEL, specjalna kolekcja Paryż-Bizancjum. Po Szanghaju, Moskwie czas na Bizancjum. Cokolwiek Karl rozumie pod tym pojęciem. Ani to RTW ani HC, gdzieś pomiędzy. Tylko czekać, aż zobaczymy  kolejny film reżyserowany przez Lagerfelda

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Chanel na sportowo


To, że Karl "wyczaił" jak dobrym biznesem jest logo Chanel, jest wiadome od dawna. 
Kobiety i mężczyźni na całym świecie są gotowi zapłacić naprawdę spore pieniądze za wszelkie wykwity wyobraźni Cesarza.
Nie ważne czy będzie to brzydkie, horrendalnie drogie czy zupełnie niepotrzebne.

Jednym z ciekawszych pomysłów są akcesoria sportowe, które powstają albo na specjalne zamówienie albo przy okazji kolekcji Cruise czy Resort. Tym samym możemy połączyć naszą chorobliwą miłośc do marki ze sportowym zacięciem.






Ciekawe jednak co na te wszyskie pomysły powiedziałaby Coco - chyba nie byłaby jednak zbyt zachwycona.
Jeśli jednak nie znichęca was szarganie spuścizny marki - czas wybrać się po nowe narty ;)

zdj: palapa.pl, fashionbean.com, chanel.com